Kiwi
Admin
Dołączył: 05 Lis 2011
Posty: 132
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5
Płeć: Kobieta
|
Wysłany: Pon 20:11, 07 Lis 2011 Temat postu: Przeróbka zbędnych końcówek |
|
|
Seba W.
Zamieszczę tu parę końcówek które przerobiłem.Są to stemple dla mnie bezużyteczne.Jeśli ktoś z was ma ciekawe pomysły na przeróbki i ich zastosowanie niech też się z nami podzieli.
tych używam do wypełniania obrazka punkt przy punkcie.Daje to ciekawą fakturę na powierzchni.W zależności od siły nacisku i czasu przytrzymania można uzyskać różne średnice jak na obrazku niżej od ok. 1mm do ok.5-6mm
Następna końcówka jest ścięta pod kątem
Z pozoru prosta ale mnóstwo możliwości zależy którą częścią się wypala to tylko parę z nich
Maciejka
Dokładnie o takich końcówkach myślałam (nr 1 i 2 ), tylko żaden ślusarz u mnie nie chce mi spiłować. Nie wiem jaki sprzęt jest potrzebny do samodzielnego spiłowywania ( tokarka ? ) i czy można takową tanio kupić ( myślę tu o sprzęcie dla amatorów). Przydałby się też tutorial, jak się to robi. Mnie już tak zirytowali fachowcy ( stolarze, którzy za głupie przycięcie jednej małej sklejeczki wzięli 5 zł), że kupiłam sobie sama wyrzynarkę do drewna i nawet paluchów sobie nie obcięłam przy cięciu, co uważam za cud. . Kupiłam też szlifierkę do drewna i szlifuję też sama. To zresztą żadna filozofia. Natomiast obróbka metalu to dla mnie czarna magia i chętnie powitam informacje na ten temat.
Lutownicę też sobie kupiłam. Dobrze się nią wypala, końcówki od wypalarki wprawdzie nie całkiem pasują, ale trochę da się wkręcić i się rozgrzewają jak trzeba.
Podobno najlepszym przyjacielem kobiety są diamenty. Dla mnie jednak nie ma to, jak wyrzynarka, szlifierka, lutownica i wiertarka. Chyba się starzeję. Very Happy
Seba.W
Numer jeden właściwie jest oryginalny umieściłem go tylko poglądowo.Jak nim wypalałem to zajmowało to dużo czasu a obrazek nie był duży.Jak przyjdzie robić duże formaty to przepadnę, więc stąd pomysł na większe końcówki.
Z wykonaniem ich nie ma większego problemu wystarczy ściąć zbędną część piłką do metalu lub malutką szlifierką(zdjęcie takiej zamieściłem tu na forum).Jeśli ktoś ma wprawę w posługiwaniu się takim sprzętem to może całość nim wykonać ale lepiej posłużyć się pilniczkami iglakami jak na rysunku niżej
teraz tylko wystarczy wyszlifować drobniejszym papierem ściernym.
A to pilniczek jakim się posłużyłem
Maciejka
No cóż, trudno uwierzyć, ile radości może sprawić człowiekowi pilnik do metalu.
Uzbrojona w świeżo kupiony pilnik( a nawet trzy, bo były w zestawie ) oraz imadełko zabrałam się do pracy nastawiona na trud, znój , pot i łzy...
W życiu nie robiłam niczego łatwiejszego. W 10 minut wyszlifowałam sobie co chciałam i jak chciałam. Nie wiem tylko po kiego grzyba latałam po ślusarzach i prosiłam ich o marne spiłowanie 2 końcówek. Chyba mnie zaćmiło, no ale nie wiedziałam,że obróbka metalu to taki pikuś. Tylko opiłki mi się wżarły w skórę, następnym razem włożę rękawiczki.
A do czego służy taki wąski, okrągły w przekroju pilnik?
Seba.W
Ten okrągły służy do rozpiłowywania otworów.
Post został pochwalony 0 razy
|
|