 |
www.ogniemmalowane.fora.pl Forum o sztuce wypalania w drewnie czyli technice zwanej pirografia.
|
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
Autor |
Wiadomość |
Lotka
Dołączył: 20 Lis 2015
Posty: 74
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5
|
Wysłany: Śro 15:57, 02 Gru 2015 Temat postu: |
|
|
Dziękuję )) Jestem zafascynowana tym, że słoje się czyta Zawsze się ze mnie śmiali, że czytam z białej kartki, teraz chociaż mam namacalne dowody
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
|
 |
Lotka
Dołączył: 20 Lis 2015
Posty: 74
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5
|
Wysłany: Czw 11:45, 03 Gru 2015 Temat postu: |
|
|
Witam,
Wrzucam moją nową pracę, kaczą.
I uważam że lakierowanie nie w każdym przypadku poprawia efekt.
Fakt, że jest to na pewno "wina" drzewa, które w tym przypadku okazało się za ciemne. Wykonane na plastrze czereśni z gałęzi.
Oceńcie sami, mi osobiście podoba się bez lakieru. Czym konserwujecie swoje prace?? Dzięki za uwagę
Polakierowana:
Przed lakierem:
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Arulec
Dołączył: 02 Lis 2014
Posty: 60
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 2 razy Ostrzeżeń: 0/5
Płeć: Mężczyzna
|
Wysłany: Czw 21:05, 03 Gru 2015 Temat postu: |
|
|
Lotka, to już jest naprawdę super! Robisz niesamowicie szybkie postępy i od razu widać, że masz smykałkę do tej roboty
Co do lakieru, to ja już od dawna przestałem go stosować. Nie dość, że wszystkie delikatnie wypalane obszary stają się po lakierowaniu niewidoczne, to na dodatek traci się naturalny kolor drewna. Obecnie lakierowałbym jedynie w trzech przypadkach:
1) przedmioty typowo kuchenne np. podstawki pod naczynia, tace itp.
2) wszystko to, co będzie się znajdowało pod chmurką, czyli np. ławki i inne meble ogrodowe
3) przedmioty, które często będą dotykane (szkatułki, pudełeczka, bransoletki itp.)
To, co będzie stało na półce lub wisiało na ścianie, to moim zdaniem spokojnie może obyć się bez lakieru
Post został pochwalony 1 raz
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Lotka
Dołączył: 20 Lis 2015
Posty: 74
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5
|
Wysłany: Pią 8:08, 04 Gru 2015 Temat postu: |
|
|
Arulec dzięki za podpowiedzi :O)
Dokładnie! Wszystkie delikatne cienie, przede wszystkim cieniowanie dzioba, zniknęły a tak się nad nim na starałam.
Chyba zastosuję się do tego że nie wszystko w lakier, bo mnie ta kacza destrukcja zdnerwowała
Do usłyszenia
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Zibi
Dołączył: 22 Lis 2015
Posty: 44
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: Warszawa Płeć: Mężczyzna
|
Wysłany: Pią 18:27, 04 Gru 2015 Temat postu: |
|
|
[quote="Lotka"Drzewo to Dzika Czereśnia z bieszczadzkich lasów. Mieszkam na pograniczu Beskidu Niskiego i Bieszczadów, a czereśnia ścięta była przy okazji prac w lesie. Pień był mrowiskiem, na szczęście gałęzie i 1,5 pnia się uchowało. [/quote]
Lotka prace wykonałaś wspaniałe, jednak martwi mnie Twój brak przezorności. Czasy dzisiaj dziwne, ludzi wrednych nie brakuje, zatem moim zdaniem opis skąd masz to drzewo może się jakiemuś "zielonemu" nie spodobać i może być kłopot. Zazwyczaj czereśnie nie rosną w lesie. Na wyrąb trzeba mieć pozwolenie. A zaraz jakiś obrońca mrówek się znajdzie i będzie szkalował, że w imię sztuki niszczy się mrowiska. Wiem że opowiedziałaś to w dobrej wierze, ale różnych oszołomów nie brakuje. No nie wiem sam, może jestem przewrażliwiony ?
PS.
A wykorzystanie struktury i słojów drewna w kompozycji pracy genialne
Post został pochwalony 0 razy
Ostatnio zmieniony przez Zibi dnia Pią 18:28, 04 Gru 2015, w całości zmieniany 2 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Lotka
Dołączył: 20 Lis 2015
Posty: 74
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5
|
Wysłany: Pią 19:20, 04 Gru 2015 Temat postu: |
|
|
Cytat: | Lotka prace wykonałaś wspaniałe, jednak martwi mnie Twój brak przezorności. Czasy dzisiaj dziwne, ludzi wrednych nie brakuje, zatem moim zdaniem opis skąd masz to drzewo może się jakiemuś "zielonemu" nie spodobać i może być kłopot. Zazwyczaj czereśnie nie rosną w lesie. Na wyrąb trzeba mieć pozwolenie. A zaraz jakiś obrońca mrówek się znajdzie i będzie szkalował, że w imię sztuki niszczy się mrowiska. Wiem że opowiedziałaś to w dobrej wierze, ale różnych oszołomów nie brakuje. No nie wiem sam, może jestem przewrażliwiony ? |
Zibi, drzewo pozyskuję legalnie, płacę za nie i nie ścinam go gwoli swojego kaprysu. Po prostu je kupuję, jak deski w Leroy albo meble w meblowym Czereśnie dzikie są powszechne w naszych lasach, moja była akurat ścinana u prywaciarza, który i tak by ją ściął i spalił, bo z mrowiskiem w środku była mu zupełnie niepotrzebna. W sumie to kupiłam od niego "ochłap" z którego zrobiłam donice na kwiaty i deseczki. Nie martwię sie o "zielonych" bo jakby się zagłębić w ich instytucje i marketing, to to zwykłe korporacje są i niech mi coś udowodnią Pozdrawiam i oczywiście dziękuję za miły komentarz
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
nojek
Dołączył: 07 Sty 2014
Posty: 105
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 1 raz Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: Sanok Płeć: Mężczyzna
|
Wysłany: Sob 15:56, 05 Gru 2015 Temat postu: |
|
|
No i wszystko już wiem ..... ktoś mi powycinał czereśnie w mojego lasku. Oj Lotka Lotka poznałem na zdjęciu ze to moja, mam Cię Oczywiście żartuję Piękny kaczor.
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Lotka
Dołączył: 20 Lis 2015
Posty: 74
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5
|
Wysłany: Sob 19:20, 05 Gru 2015 Temat postu: |
|
|
Spoko Nojek dzięki.
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Maciejka
Dołączył: 05 Lis 2011
Posty: 179
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 1 raz Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: Pomorze Płeć: Kobieta
|
Wysłany: Sob 22:58, 05 Gru 2015 Temat postu: |
|
|
Każdy lakier odbiera detale i subtelności, ale jedne lakiery bardziej a inne mniej. Kaczka wygląda mi na lakier poliuretanowy, lub mieszany akrylowo-poliuretanowy. To najgorsze lakiery do takich prac, choć olejne są jeszcze gorsze, te to zabijają wszystko.
Najlepsze i najmniej przyciemniające i zmieniające odcień są czyste lakiery akrylowe i to najlepiej niemieckie, czy jakiekolwiek inne, byle nie polskie. Ja używam najtańszego z niemieckiego Obi i choć oczywiście i on zmienia nieco odcień i zaciera szczegóły, to efekt jest zadowalający, prace nie są przyżółcone. Zabezpieczać powierzchnię warto, bo po pierwsze - kurz i brud , jak weżre się w gołe drewno to po zawodach, a tak wystarczy szmatka i powierzchnia czysta. Poza tym drewno niezabezpieczone lakierem i tak ściemnieje, i tak szczegóły się zatrą. Mam 2 prace, jedna kopia, druga oryginał, moja Marlena. Jedna pomalowana lakierem, druga nie, bo była na prezent i przyjaciółka nie chciała lakieru. Po kilku latach lepiej wygląda ta polakierowana, którą mam w domu. Znacznie lepiej.
Bardzo fajne są te twoje prace, życzę dalszych postępów.
Post został pochwalony 0 razy
Ostatnio zmieniony przez Maciejka dnia Sob 23:02, 05 Gru 2015, w całości zmieniany 1 raz
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Arulec
Dołączył: 02 Lis 2014
Posty: 60
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 2 razy Ostrzeżeń: 0/5
Płeć: Mężczyzna
|
Wysłany: Nie 10:34, 06 Gru 2015 Temat postu: |
|
|
Trzeba pamiętać, że w pirografii drewno dzieli się na dwa podstawowe rodzaje: drewno wypalone i drewno surowe. Niewypalone miejsca naszych wypalanek narażone są, tak jak pisze Maciejka, na kurz, brud, wilgoć, odbarwienia i inne niebezpieczeństwa. Ale zupełnie inaczej ma się sprawa z miejscami wypalonymi.
Kiedyś trochę googlowałem na ten temat i okazuje się, że nie ma lepszego zabezpieczenia drewna niż wypalanie właśnie. Najlepsze bejce i lakiery zabezpieczają drewno na kilka lat, a drewno poddane wysokiej temperaturze (wystarczy ok. 250 stopni) jest zabezpieczone na lat kilkadziesiąt Podobno w Japonii z tego powodu opala się dachy i ściany domów:
[link widoczny dla zalogowanych]
Wypalone obszary nie ciemnieją, a wręcz odwrotnie – z czasem mogą lekko poszarzeć, ale to dopiero po wielu latach, więc tym bym się nie przejmował
Ja to widzę tak, że jedni lakierują żeby dodatkowo zabezpieczyć i łatwiej utrzymać w czystości swoje prace, inni lakierują bo uważają, że takie polakierowane rzeczy lepiej się prezentują i wglądają bardziej bogato. Jeszcze inni chcą przede wszystkim żeby wszystkie wypalone szczegóły ich prac były widoczne, więc ci lakieru nie używają. A prawda jest taka, że to co robimy, te nasze wypalanki, tak czy tak przetrwają nas, nasze dzieci i nasze wnuki
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Maciejka
Dołączył: 05 Lis 2011
Posty: 179
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 1 raz Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: Pomorze Płeć: Kobieta
|
Wysłany: Nie 16:59, 06 Gru 2015 Temat postu: |
|
|
Masz rację,że wypalone obszary są chronione i im więcej jest wypalone, tym lepiej, ale są prace, gdzie tego niewypalonego jest sporo. Myslę,że to , tak jak piszesz Arulec, jest kwestią gustu i celów. Podpisuję się pod twoim postem w 90%. Gdyby jednak ktoś wolał lakierować, a takich pirografów nie brakuje, to tylko czysty lakier akrylowy.
A tak by the way, myślisz,że nasze prace serio przetrwają pokolenia? No, te wypalane na litym drewnie pewnie tak, ale sklejka chyba po kilkunastu latach się połamie albo popęka, a już po 100 latach to chyba niewiele z niej zostanie, w końcu jest na wiórach i kleju a klej nie przetrwa wielu dziesięcioleci, jak przypuszczam. A może się mylę, mówiąc szczerze, to nie mam pojęcia. Na wnuki podziwiające moje dzieła wprawdzie nie liczę, znając swoją córkę i jej awersję do dzieci, ha, ha, ale miło by było pomyśleć,że kiedyś ze starego i zakurzonego strychu ktoś wyciągnie moje prace i nawet nie wyrzuci od razu na śmietnik.
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Arulec
Dołączył: 02 Lis 2014
Posty: 60
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 2 razy Ostrzeżeń: 0/5
Płeć: Mężczyzna
|
Wysłany: Nie 17:42, 06 Gru 2015 Temat postu: |
|
|
Zgadza się, od konkretnej pracy i naszych upodobań zależy czy będziemy ją lakierować czy nie Ja to nawet kiedyś miałem zamiar lakierować tylko te niewypalone miejsca, ale ostatecznie stwierdziłem, że to by jednak trochę dziwnie wyglądało :]
Skoro takie przypalone drewno na deszczu, słońcu i mrozie wytrzymuje 70 lat, to nasze prace przechowywane w domach pewnie przetrwają drugie tyle. Nie wiem, jak z tą sklejką, ale właśnie znalazłem stronę o jej zaletach:
[link widoczny dla zalogowanych]
a tam w punkcie 20-stym piszą:
Sklejka w zależności od obszaru zastosowania wykazuje dużą trwałość. W muzeach na całym świecie można znaleźć wyroby wykonane z fornirów (np. meble, przedmioty codziennego użytku, czy samoloty z początku ubiegłego wieku), które przetrwały wiele lat.
Czyli z tego wynika, że taka sklejka to też nie jest byle co
Morał z tego taki: wypalajmy tak dobrze, żeby nasze prace trafiały do muzeów, a tam już się nimi odpowiednio zaopiekują i sprawią, że nawet za tysiąc lat będą wyglądały, jak nowe, hehe
Post został pochwalony 0 razy
Ostatnio zmieniony przez Arulec dnia Nie 17:45, 06 Gru 2015, w całości zmieniany 1 raz
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Lotka
Dołączył: 20 Lis 2015
Posty: 74
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5
|
Wysłany: Nie 18:17, 06 Gru 2015 Temat postu: |
|
|
Super informacje moi Drodzy !! Dziękuję bardzo!! Rzetelne i konkretne porady od strszych Artmistrzów O to chodzi w tym forum i po to u weszłam
Spróbuję z akrylem, poeksperymentuję... bo lakier z połyskiem zawiódł moje oczekiwania. Fakt że na jasnej desce wychodzi nieźle
Aż mnie nakręciło na kolejną kaczkę
Pozdrawiam !
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Maciejka
Dołączył: 05 Lis 2011
Posty: 179
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 1 raz Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: Pomorze Płeć: Kobieta
|
Wysłany: Nie 22:38, 06 Gru 2015 Temat postu: |
|
|
Arulec, a to ciekawe z tą sklejką. Nie wiedziałam,że taka trwała. Dzięki za info.
Lotka, tylko sprawdzaj skład, musi być czysty akryl. Jak zobaczysz choćby cień poliuretanu w inci, nie kupuj. Akryle są w wersjach z połyskiem, satynowe i matowe. Najlepsze są matowe, bo światło się tak nie odbija i widać więcej detali, ale satynowa ewentualnie też może być, jak nie będzie matu.
Jeśli będzie za gęsty, rozrzedź wodą,powinien być konsystencji rzadszego kisielu bo za gęsty ciężko się rozprowadza i potrafi zostawić smugi. Tak omal nie załatwiłam sobie mojej pracy "Samotność". Z najwyższym trudem udało mi się zedrzeć część za grubo położonego lakieru i na szczęście praca ocalała, ale co się naklęłam, to moje. Akryle są wodorozpuszczalne, co jest ogromną zaletą, bo nie trzeba używać śmierdzących rozpuszczalników, wałek ( lepiej nakładać wałkiem) myje się w wodzie szybko i łatwo.
Lepiej kilka razy polakierować rzadszym lakierem, niż od razu walnąć grubą warstwę. A najlepiej wypal byle co na szybkiego i wypróbuj, jak ci będzie pasował akryl, bo może też ci nie podejdzie.
Ostatecznie jakiś polski lakier też może być.
Ale się nagadałam, jak nigdy.
Post został pochwalony 1 raz
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Lotka
Dołączył: 20 Lis 2015
Posty: 74
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5
|
Wysłany: Pon 6:59, 07 Gru 2015 Temat postu: |
|
|
Dziękuję Maciejka, super że tak się nagadaliście, wprowadza to świeżość na forum a o to chyba w nim chodzi, cobyśmy nie byli jak wypalane drzewo hihi Skorzystam z porad! a to najważniejsze.
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
|
|
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach
|
|